Ramadan Karim i zacna Kibbeh

Fot. Fabiola Jaghnoun Jurga
Ramadan* Karim czyli Hojny Ramadan, to życzenia, które składa się kiedy nadchodzi muzułmański miesiąc postu.

Fakt, iż pochodziłyśmy z chrześcijańskiej rodziny nie wpływał negatywnie na wieść o zbliżającym się Ramadanie. Wręcz przeciwnie, cieszyłyśmy się chyba tak samo jak nasi muzułmańscy rówieśnicy. Zresztą radość czuć było nie tylko wśród dzieci, ale i pośród dorosłych. Może z wyjątkiem taty, który jako lekarz ginekolog miał w okresie postu mniej pracy. I choć lekarze nie mogli narzekać na nadmiar pracy, to farmaceuci zbijali kokosy sprzedając leki na zgagi i niestrawność.


Poszczące osoby żyły na wolniejszych obrotach, częściej się modliły, czytały Koran, zaś w domach całymi dniami szykowały się kotły rozmaitych pyszności na Iftarową, wieczorną ucztę. Czasem sąsiadki nazywane przez nas ciociami, prosiły nas żebyśmy próbowały potraw czy są wystarczająco doprawione, gdyż same nie mogły.

Wyczekiwany czas posiłku i tym samym zachód słońca ogłaszał wystrzał z miejskiej starej armaty i głos mo'azena. My także biegłyśmy wtedy do domu na kolacje, gdyż w Ramadanie nadawane były najlepsze programy rozrywkowe, seriale i tzw. Zagadki Ramadanowe. Prawie każdy znał cały program telewizyjny, który omawiany był z niemal taką samą gorliwością co mundial.

Po iftarze na mieście zaczynało się życie. Sklepy znowu były otwierane, całe miasto rozbłyskało światłami, piosenki z samochodów wypływały na ulice tworząc radosną kakofonie. Nad morzem rozstawiano stoliki, przy których można było delektować się fajką wodną, różnymi napojami i słuchać nieśmiertelnej i uzależniającej Um Kulthum. Ogólnie cały miesiąc upływał w świątecznej atmosferze i jak to w święta, uczty były syte i urozmaicone - nagroda za cały dzień wyrzeczeń.

Jednym z zacnych dań było Kebbeh. Typowo mięsna potrawa. Przepis który podajemy to tzw. Kebbeh 'eras - specjalność mojej babci, która często przygotowywała to danie na różne uroczystości rodzinne. Na werandzie rozdrabniała mięso, tłukąc je w specjalnym moździerzu, pozbywając się uprzednio wszystkich żyłek. Tak przygotowane mięso ubijała ponownie z burghulem, żeby stworzyć mięsne ciasto. To wszystko było dla nas jak z bajki i też tak smakowało.
Składniki:
Ciasto:
1/2 kilo czystego mięsa wołowego, bez żyłek i tłuszczu.
1/2 kilo kaszy Bulghur
Kumin mielony
Majeranek
Słodka papryka
Skórka cytryny
Sól i pieprz do smaku.

Farsz:
1/2 kilo mielonej wołowiny
3 lub 4 cebule średnie drobno posiekane
Przyprawa : "7 przypraw"
Orzechy włoskie
Masło klarowane
Orzechy Pini.
Istnieje kilka rodzajów Kibbeh, może być grillowana lub pieczona, smażona, surowa oraz Kibbeh Labaniye, czyli gotowana w jogurcie. Różnią się one kształtem, jednak mają jedną cechę wspólną - najlepszej jakości mięso, bardzo dobrze zmielone. Nie istnieją tzw. wersje wegetariańskie zrobione np. z bakłażana, na które to przepisy można się czasem natknąć. To tak jakby podać przepis na bigos z marchewki. Bigos to kapusta. Kapusta to bigos. Kibbe proszę Państwa to mięsne mięso z mięsistym mięsem.
Sposób przygotowania:
Ciasto: Wymieszać mięso z kaszą, posolić i dodać przyprawy. Zmielić dokładnie w maszynce, aż się zrobi gładkie i kleiste jak ciasto.

Farsz:
- Na rozgrzanej patelni dodać łyżkę oliwy i usmażyć mięso. Zeszklić cebulkę. Wymieszać cebulę z mięsem. Uprażyć posiekane orzechy włoskie i dodać do mieszanki mięsa.
Wersja grillowana w piekarniku:
- posmarować naczynie żaroodporne masłem i wyłożyć cienką warstwę ciasta, wyklepać mokrą dłonią aż będzie gładkie. Nałożyć cienką warstwę farszu i przykryć ją kolejną warstwą mięsa. Pokroić nożem jak na zdjęciu. Polać roztopionym masłem klarowanym i posypać orzechami Pini.
Wersja smażona:
Ciasto podzielić na kulki wielkości orzecha włoskiego, każdą należy uformować w placka jak na zdjęciu, nałożyć łyżeczkę farszu i zlepić delikatnie.(ręce muszą być cały czas mokre, ciasto się nie przyklei do rąk i łatwiej je formować). Odstawić do lodówki na 1/2 godziny. Smażyć w głębokim oleju aż się zarumienią. Podaj z tzatziki lub innym dipami według uznania.


*Ramadan-Dziewiąty miesiąc kalendarza muzułmańskiego, podczas trwania ramadanu od świtu do zmierzchu muzułmaninowi nie wolno spożywać żadnych pokarmów, pić żadnych napojów lub palić tytoniu.
Trwa ładowanie komentarzy...